Warsaw Tango Weekend – tak było i… będzie!


Może nie dokładnie tak, ale jednak: kolejny WTW odbędzie się w listopadzie! Warszawa, po długiej przerwie, doczekała się dużych imprez w oprawie festiwalowej, z czego cieszą się zarówno miejscowi, jak i Goście.

Strona internetowa Warsaw Tango Weekend »

Pałac Prymasowski, piątkowa i sobotnia gorąca noc, elegancja, mnóstwo ludzi, wiele atrakcji. My, Polacy, tak mamy, że lubimy sobie pomarudzić, więc komuś przeszkadzała duża liczba uczestników (sic!), komuś innemu brakowało stolika i krzesła (mógł zarezerwować, a jak zapłacił tylko za tańczenie, to co się rozglądał za siedzeniem?). Robiąc tak dużą imprezę, po prostu nie da się uniknąć odrobiny krytyki, ale z tym każdy dobry organizator się liczy i głosów słucha – miejmy nadzieję, że nie po to, by się frustrować.
Gospodarze imprezy całość prowadzili lekko i przyjemnie.
Formuła bez zadęcia, widać było, że Gospodarze cieszą się imprezą, frekwencją, atmosferą. A że byli w nerwach – cóż, to ogromny wysiłek gościć tyle osób.

Organizatorzy Warsaw Tango Weekend
Komitet organizacyjny WTW: (od lewej) Katarzyna Chmielewska, Anna Piekara, Mateusz Kwaterko, Marcin Błażejewski.

Imprezy masowe mają swoją specyfikę. Jedni się odnajdują, inni nie. Przy dużej powierzchni i tłumie osoby sprawne w cabeceo mogą poczuć się bezsilnie. Formuła festiwalowa – nawet jak jej nie ma w nazwie – to jednak nie maraton, na którym tańczy się niemal do upadłego, niemal bez opamiętania. Tu tańczy się od nocy do świtu, w międzyczasie korzystając z dodatkowych atrakcji.
W piątkową noc wystąpił polski chór Malena, złożony z naszych tangueros.
Zaśpiewali kilka tang. Niezwykłe przeżycie. Inne. Jesteśmy przyzwyczajeni do muzyki + głosy, a tu były głosy + głosy… Kto nie słyszał, niech żałuje.

Chór Malena
Chór Malena poszukuje chętnych – może dołączysz?

Celeste Medina i Rodrigo FontiCeleste Medina i Rodrigo Fonti

Występy obu argentyńskich par były bardzo udane.
Warsztaty także. Zewsząd płynęły głosy zachwyconych tangueros obu płci, więc musiało być świetnie. Polacy są na bardzo dobrym poziomie tanga i nie zachwycają się tylko dlatego, że „przyjechała Argentyna”.

5Soledad Larretapia i Ricardo Biggeri.
3Polska firma Elante to rodzinny biznes, otwarty na wszelkie pomysły i oczekiwania Klientów.

Dodatkową atrakcją było stoisko z biżuterią i butami do tanga polskiej firmy.
Naszyjniki, kolczyki, perły… Można było stracić głowę. A buty – ach, te buty… Można zamówić dowolny fason, z podwójnym „zmiękczeniem” w śródstopiu… Albo bez, co kto lubi. Fantastyczna opcja. Teraz każda z pań może wybrać taki fason, jaki jej się zamarzy, i wedle upodobania: może czuć mocną więź z podłogą albo tańczyć jak w puchu. Panowie także mogą zaszaleć: zaprojektować takie buty, jakich nie ma nikt, i poprosić o wykonanie. I to wszystko za przystępną cenę.

Loteria z fantami była miłym przerywnikiem sobotniej nocy.
Muzyka porywała, parkiet był idealny.
Dj Marcelo Almiron w piatek, a Przemek Mielcarek w sobotę, zaserwowali wyborne zestawy muzyczne. Z niecierpliwością czekamy na więcej.