Lato, lato! Subiektywny przewodnik po imprezach

Ostatnio po pogodzie tego nie widać, ale fakt jest faktem: lato nadchodzi. A wraz z nim MNÓSTWO tangowej przyjemności. Normalnie aż tyle, że od samego pomyślunku czuję się zachłyśnięta tą obfitością. Bardzo się cieszę, że tangueros mają różne możliwości na terenie całego kraju (i nie tylko), aby w sympatycznej atmosferze szlifować swój tangowy sznyt. Oprócz wszelakich zajęć, coraz więcej jest milong: tych regularnych, jak i okazjonalnych. czytaj dalej