Sylwester w BB – to była MEGA impreza. Konia z rzędem temu, kto powtórzy taki rozmach.

Cztery dni tangolenia, codziennie w innym miejscu. Właściwie sześć, bo dzień przed i dzień po też były milongi. To był bardzo intensywny pobyt, a czas minął… nie wiadomo kiedy.

Całość organizowało Stowarzyszenie Tanga Argentyńskiego Bielsko-Buenos Tango, a jego frontwoman Ania Pietruszewska pełniła honory imprezy z ogromną starannością i przejęciem. Dobrze, że zorganizowała jakoweś dodatkowe aktywności (ze względu na bujne życie towarzyskie nie miałam czasu z nich skorzystać) – jogę i wycieczki na świeżym powietrzu – może chociaż trochę się odprężyła. Tomek Kopiński dzielnie jej pomagał, ale chyba to była tajna misja, bo dopiero w dzień Sylwestra zorientowałam się, któryż to jest.

czytaj dalej